Gospodarka USA w IV kwartale 2009 roku urosła o 5,9 procent w porównaniu do III kwartału. To więcej niż oczekiwali analitycy, których zdaniem PKB miało wzrosnąć o 5,6 procent.
Wynik ten oznacza faktyczny koniec recesji w USA. Bo drugi kwartał z rzędu zanotowano wzrost gospodarczy. W III kwartale 2009 r. wzrost wyniósł 2,8 proc.
Wcześniej przez cztery kwartały wynik był ujemny (III 08: -0,5 proc., IV 08: -6,2
proc., I 09: -5,7 proc., II 09: -1 proc.).
To także najlepszy kwartalny wynik od III kwartału 2003 r, gdy gospodarka urosła o 8,2 proc. i kolejna dobra informacja o stanie gospodarki amerykańskiej. Wcześniej podano, że bezrobocie spadło w styczniu do 9,7 proc., z 10 proc. w grudniu. Również średni czas pracy w tygodniu wydłużył się trochę w styczniu w porównaniu z poprzednim miesiącem, co zapowiada zwykle, że pracodawcy będą przyjmować nowych pracowników.
Od dziś szef może zmniejszyć czas pracy i pensję o połowę. Jednak pod pewnymi warunkami.
Związkowcy i pracodawcy uzgadniają działania antykryzysowe.
Firmom trudno jest elastycznie regulować czas pracy pracowników, bo przepisy są zbyt restrykcyjne. Więcej osób pracuje na czarno, a problemy z podjęciem pracy mają np. matki wychowujące dzieci.
Pracodawcy chcą wprowadzenia m.in. ruchomego czasu pracy
Firmy mogą np. przez pół roku wymagać pracy po 10 godzin, a przez drugie pół po 6.
Więcej czasu na przysłowiowego dymka mają zatrudnieni pracujący przed monitorami. Przynajmniej w teorii.
W przypadkach uzasadnionych rodzajem, organizacją lub miejscem wykonywania pracy może być stosowany system zadaniowego czasu pracy.